Język Łowiecki

Język łowiecki, jak całe łowiectwo, jest w prehistorii najwcześniejszym efektem myśli ludzkiej. Wówczas powstawały słowa, funkcjonujące w języku polskim do dziś. Często trudno je odkryć jako zabytki kultury łowieckiej, bo któż dopatrywałby się w nich zwierząt – bóbr, gęś, jeleń czy wilk – znamion czasów zamierzchłych. Nawet nieco późniejsze nazwy: gołąb, jastrząb, niedźwiedź, orzeł i zając czy nazwy sposobów polowania, jak : łów, łuk, sidło, gonić i tropić wydają nam się bardzo bliskie współczesności. Niektóre wywodzą się z zamierzchłych przesądów, gdy na zasadzie unikania złego, groźnego drapieżnika nazwano „jedzący miód”. Nazwa ta jest bliska rosyjskiemu: „mied’wjed” ,  a naszemu niedźwiedziowi! Polscy myśliwi, i nie tylko oni, na tej samej zasadzie mówią „Nie wywołuj wilka z lasu”, obawiając się kuszenia licha! Wolą o wilku mówić „bury”. Lis też, choć mniej groźny, ale dokuczliwszy z powodu swej imponującej liczebności, nazywany był rudym, a także urokliwymi mianami – mykita lub przechera!
Świadomi tego piękna hołubimy dawne słowa, ale i tworzymy nowe, na miarę naszych czasów. Zmieniły się wszakże rodzaje polowań, zmieniły się więc ich opisy. Najbliższa myśliwemu strzelba, niegdyś nazywana arkebuzem, przeszła wiele przemian: nazywana ją guldynką, sztućcem, fuzją, dubeltówką. Współcześnie, w zależności od zastosowanej w niej konstrukcji, dostępne są boki, kniejówki, trójlufki i różnego rodzaju sztucery.
Łowy, w sensie polowania, też nosiły różne miana: pojedynczy myśliwy mógł polować na pomyka, z zasiadki, podchodu, podjazdu i na wab; zbiorowo były to pędzenia, czeska ława, kotły i puszczańskie obławy.
Samo polowanie we współczesnym świecie straciło dawne znaczenie. Nie poluje się już wyłącznie dla zdobycia pożywania, choć i ten aspekt ma znaczenie. Dzisiejszy myśliwy stawia przed sobą szersze zadania, ale w łowiectwie pozostaje jednak atawistyczny instynkt zabijania. Czym się więc różni polujący człowiek współczesny od półdzikiego przodka? Otóż Homo Sapiens stworzył cywilizację, a wśród jej składników również kulturę myśliwską. W tej kulturze istnieje język łowiecki. Dlatego, kultywując tradycje, używając na łowach języka dawnych łowców, nobilitujemy swą pasję, nadając jej rycerski wymiar i szlachecki obyczaj.

Jan Jerzy Jóźwiak

Comments are closed.